Dwa rodzaje motywacji
Psychologia rozróżnia motywację wewnętrzną (robię coś, bo mnie ciekawi albo sprawia mi satysfakcję) i zewnętrzną (robię, bo dostanę nagrodę albo uniknę kary). Obie są prawdziwe i obie działają. Różnią się trwałością: motywacja zewnętrzna znika razem z nagrodą, wewnętrzna zostaje.
Najbardziej znany wynik badań w tym obszarze mówi, że nagradzanie dziecka za czynność, którą i tak lubi, może obniżyć jego zainteresowanie tą czynnością, gdy nagrody znikną. Zjawisko nazywa się efektem nadmiernego uzasadnienia: dziecko zaczyna tłumaczyć sobie „rysuję, bo dostaję naklejkę”, a nie „rysuję, bo lubię”. Gdy naklejek nie ma, nie ma też powodu.
Tu jednak trzeba być uczciwym: kolejne badania i ich zbiorcze analizy pokazały, że efekt nie jest uniwersalny. Najsilniej występuje, gdy nagroda jest materialna, zapowiedziana z góry i przyznawana za samo wykonanie czynności, niezależnie od jakości. Znacznie słabiej albo wcale, gdy nagroda jest nieoczekiwana, gdy jest pochwałą słowną albo gdy niesie informację o tym, co dziecko zrobiło dobrze. Nagroda, która mówi „umiesz”, działa inaczej niż nagroda, która mówi „zapłacono ci”.
Co z tego wynika w praktyce
| Rodzaj nagrody | Co się zwykle dzieje | Przykład |
|---|---|---|
| Pieniądze lub prezent za oceny | krótkotrwały wzrost, potem targowanie się o stawkę; nauka staje się pracą zarobkową | „Za piątkę 20 zł” |
| Zapowiedziana nagroda za samo zrobienie | dziecko robi minimum, które wystarcza do nagrody | „Jak zrobisz zadanie, dostaniesz lody” |
| Nieoczekiwana nagroda po fakcie | brak efektu ubocznego, miła niespodzianka | wspólne wyjście po tygodniu solidnej pracy, bez zapowiedzi |
| Pochwała za wysiłek i sposób | wzrost wytrwałości, gotowość do trudniejszych zadań | „Widziałam, że sprawdziłeś wynik dwa razy” |
| Pochwała za „bycie zdolnym” | unikanie trudnych zadań, żeby nie stracić etykietki | „Jesteś taki mądry” |
| Informacja zwrotna od razu | największy efekt na naukę ze wszystkich | „Tu jest błąd, zobacz dlaczego” zamiast oceny po tygodniu |
Dwie rzeczy z tej tabeli są ważniejsze od reszty. Po pierwsze, chwal proces (wysiłek, metodę, wytrwałość), nie cechę ani wynik. Po drugie, najskuteczniejsza „nagroda” w ogóle nie jest nagrodą, tylko szybką informacją, czy odpowiedź była dobra i dlaczego. Dziecko, które od razu wie, że 7 · 8 to nie 54, uczy się więcej niż dziecko, które za tydzień dostanie za to ocenę.
Co z grami edukacyjnymi
Gry i „grywalizacja” (punkty, poziomy, odznaki) są nagrodami zewnętrznymi w ładnym opakowaniu. Badania nad nimi dają mieszane wyniki, i to jest uczciwa odpowiedź. Działają, gdy mechanika gry jest spleciona z treścią: żeby zdobyć punkt, trzeba naprawdę coś umieć. Nie działają albo szkodzą, gdy nagradzają samo klikanie, czas spędzony w aplikacji albo codzienne logowanie, bo wtedy dziecko optymalizuje klikanie, a nie naukę.
Trzy pytania do każdej gry edukacyjnej:
- Czy da się zdobyć nagrodę bez rozwiązania zadania? Jeśli tak, dziecko to znajdzie.
- Czy gra karze za błąd (utrata życia, cofnięcie poziomu)? Kara uczy unikania trudnych zadań.
- Czy gra ma mechanizmy „wróć jutro, bo stracisz”? To wykorzystywanie lęku, nie motywacja.
Trzy potrzeby, które napędzają motywację wewnętrzną
Jedna z najlepiej ugruntowanych teorii motywacji mówi, że motywacja wewnętrzna rośnie, gdy zaspokojone są trzy potrzeby:
- Sprawczość: dziecko ma wybór. Nie „czy”, ale „co najpierw” i „jak”. Wybór misji z listy to więcej wyboru niż strona 47 w zeszycie ćwiczeń.
- Kompetencja: dziecko widzi, że umie coraz więcej. Zadania muszą być w zasięgu: ani nudne, ani niewykonalne. Postęp powinien być widoczny.
- Więź: nauka jest z kimś i dla kogoś. Rodzic, który siada obok na 5 minut, robi więcej niż najlepsza aplikacja.
Nagrody zewnętrzne nie są złe. Są jak rozruch silnika: przydatne na początku, gdy dziecko nie ma jeszcze powodu, żeby próbować, i szkodliwe, gdy zastępują jazdę.
Jak zaprojektowaliśmy Kumę
Wnioski z tego wszystkiego widać w Mojej Żabie:
- Mucha to jedna dobra odpowiedź, liczona raz. Powtórzenie tego samego zadania nie daje drugiej muchy, więc nie da się „naklikać” much bez nauki.
- Za błąd nic się nie dzieje. Nie ma utraty punktów, żyć ani poziomów. Dziecko dostaje od razu wyjaśnienie, dlaczego odpowiedź była zła, i to jest najważniejsza część zadania.
- Głodna żaba jest tylko smutna. Nie umiera, nie ucieka, nic nie traci. Nie ma powiadomień „Kuma tęskni”.
- Nie ma nagród za logowanie ani za czas spędzony w serwisie. Odznaki na koncie są za rozwiązane zadania, ukończone misje i regularność, a większość z nich to niespodzianka, więc dziecko nie pracuje „pod odznakę”.
- Czapki i gadżety nie dają żadnej przewagi. Kuma w koronie rozwiązuje zadania tak samo jak Kuma bez korony. Szafa jest dla frajdy, nie dla wyścigu.
- Nie ma sklepu za pieniądze wewnątrz gry. Rodzic płaci raz za dostęp do materiału, dziecko płaci wyłącznie muchami.
Najbardziej „motywującą” rzeczą w serwisie są jednak wyjaśnienia Kumy przy każdym zadaniu, bo tam jest żart i tam jest informacja zwrotna naraz. Nagroda, która mówi „umiesz”, w wersji dla ośmiolatka.